| Superkrasnale w Chinach |
|
|
|
| Nadesłał Rafal S. | |||||||||||||
| piątek, 01 grudzień 2006 | |||||||||||||
Strona 2 z 11 Krasnale nadal nadaja Heja Ho! Jestesmy juz w miescie Czengdu w prowicji Syczuan. Niedaleko jest Tybet.Ale po kolei. Z Pekinu przyjechalismy pociagiem do Xi'an. Pociag klasy hard seater. Ale magia! PKP moze przyjechac tutaj na przyspieszony kurs obslugi klienta. Jest super czysto bo co chwile chodzi gosc ze sciera I sprzata. Chinolki sa bardzo smieszne -; dla nich podroz to piknik. Jedza przez cala droge. W kazdym wagonie jest wielki czajnik ( czytaj mega machina) z goraca woda. Ludzie oni zalewaja tym swoje chinskie zupki. Takie same jak u nas!!!!!!!!!!!! I jedza nawet po dwie -; trzy sztuki. Hihihihih. Aha no I jedza tez gotowane jajka, kluski, I wszelkie tzw szity. Ale generalnie jest super I wygodnie. Xi'an to nasz dotychczasowy nr 1. Pomyslcie tylko sobie o magicznych, waskich uliczkach pelnych straganow z jedzeniem I wszelkimi pamiatkami. W Xi'an mielismy szczescie byc na koncercie gry na bebnaqch I dzwonkach. Ach ta muzyka.. I spek... Wtedy tak naprawde poczulismy, ze jestesmy w Chinach. Bo Pekin to miasto XXI wieku a my nie tego szukamy. Po 2 dniach z'an pojechalismy do Czengdu. Juz w drodze dopadla nas makabryczna biegunka., ktora dopiero dzisiaj sie konczy, mamy nadzieje.Moze koniec nieszczescia zawdzieczamy mnichom, ktorzy towarzyszyli naszej niedoli w drodze. Na przeciwko siedzialo trzech mlodych mnich-; kazdy w innym kubraczku. Jeden z nich to b"Mnis Kulec" albo Mnisinka Kuleczka. Ludzie czy kobiety moga byc Mnichami?!!!!!!!!!!!!! Musicie tez wiedziec, ze pociagi nie sa tutaj takie punktualne jak w Polsce. Nasz mial 4 godzinne opoznienie. Tak wiec spedzilismy w pociagu 22 h na siedzaco. Juz teraz wiecie dlaczego tak rzadko piszemy!!!!!!!! Czengdu to kolejne gigantyczne miasto, ale tutaj niespodzianka! Rano odwiedzilismy instytut hodowli Pandy Wielkiej. Miski sa ... Sami wiecie jakie sa!!!!!!!!!!!! Czengu jest dosyc niebiezpiecznym miaste,. Widzielismy nieciekawy wypadek drogowy + pare zwlok brrrrrrrrrrrr Naszymi ulubionymi miejscami sa PARKI. Kto nie byl w Chinach ten nigdy nie zrozumie slowa PARK. Parki sa zadbane, pelne kwiatow, bonsai, swiatyn itp. Ludzie naprawde tutaj przychodza spiewac, tanczyc I wyprowadzac klatki z ptaszorami.Jejku tutaj jest tyle dziwnych rzeczy, ze nie mozemy tego opisy..bo nie wiemy o czym pis-; wszystko opowiemy na miejscu. zrobiliśmy ciagu tygodnia zrobilismy ponad 300 zdje... Chinczycy sa bardzo przyjazni, ciagle slyszymy hello I ciagle chca robic sobie z nami zdjecia. |
|||||||||||||
| Ostatnia aktualizacja ( sobota, 23 grudzień 2006 ) | |||||||||||||
| < Poprzedni | Następny > |
|---|


