Menu Content/Inhalt
Strona główna
Advertisement

Foto wypady


Cytadela
Cytadela
 

Konie
kon4.jpg
 

Zoo w Warszawie
IMG_0227.jpg
 

Shanx
shanxi_14.jpg
 

Giza
Widok z taksówki na piramidę Chefrena.

Logowanie

Gościmy

Aktualnie jest 106 gości online
California~San Francisco PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 463
KiepskiBardzo dobry 
Nadesłał małgorzata antolak   
piątek, 24 listopad 2006
Spis stron
California~San Francisco
Strona 2
ImageImageBardzo życzliwi ludzie, przepiękne krajobrazy i żar lejący się strumieniami z nieba- tak na pierwszy rzut oka można opisać Kalifornie. Pogoda jest wprost wymarzona, dnie upalne a wieczory chłodne. Zdarzały się dni, w których temperatura przekraczała znacznie 40 stopni, oznaczało to zakaz wychodzenia z klimatyzowanych budynków.
Powietrze było tak gęste i gorące, że ciężko było oddychać. Przez 3 miesiące zwiedzałam Kalifornię, mieszkając w dużej przyczepie samochodowej.

ImageTa relacja z podróży będzie się nieco różnić od pozostałych. Spytacie dlaczego? Otóż  pragnę podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami, chcę opowiedzieć o tym jak taka szara i mała (158 cm J) osoba jak ja zdecydowała się na samotną podróż do tak odległego miejsca jak Kalifornia i co z tego wynikło.

Wszystko zaczęło się w 2003 roku, to właśnie wtedy podjęłam tą odważna decyzje. Któregoś dnia pomyślałam, że fajnie by było zwiedzić USA, no oczywiście nie całe, ale choć kawałek  J. Za cel podróży wybrałam sobie Kalifornie, z gubernatorem Schwarzeneggerem na czele J. Trochę połaziłam po biurach o żeby za dużo nie wydać wybrałam program Work and Travel, czyli pracowałam i zwiedzałam jednocześnie. Podpisałam umowę o pracę z właścicielką objazdowego wesołego miasteczka i „z robotą w ręku” zaczęłam pakować walizki i szykować się do wyjazdu.      

Dopiero na lotnisku w Warszawie, gdy zostałam zupełnie sama zrozumiałam, co mieli na myśli wszyscy moi znajomi mówiąc, że podziwiają moją odwagę. Wtedy nie rozumiałam o co im chodziło. Podróż jak podróż. A co? Że sama? Co to za różnica? Teraz wiem, że duża!! Odkąd samolot wzniósł się w powietrze zostałam sama z jedną walizką i mętlikiem w głowie.

Podróż minęła w miarę spokojnie. W San Francisco wylądowałam o 13.00 i z adresem w ręku zaczęłam szukać dworca, aby dostać się do pobliskiego miasteczka, gdzie miałam zacząć pracę. Gdy dotarłam już na miejsce okazało się, że w miasteczku oprócz mnie jest jeszcze 7 innych studentów z Polski, więc odetchnęłam z ulgą.

Pierwszy tydzień spędziłam w malowniczym miasteczku Sacramento. Bardzo życzliwi ludzie, przepiękne krajobrazy i żar lejący się strumieniami z nieba- tak na pierwszy rzut oka można opisać Kalifornie. Pogoda jest wprost wymarzona, dnie upalne a wieczory chłodne. Zdarzały się dni, w których temperatura przekraczała znacznie 40 stopni, oznaczało to zakaz wychodzenia z klimatyzowanych budynków. Powietrze było tak gęste i gorące, że ciężko było oddychać. Przez 3 miesiące zwiedzałam Kalifornię, mieszkając w dużej przyczepie samochodowej. Co tydzień zmienialiśmy miasto. Poniedziałki zawsze były wolne od pracy i to właśnie wtedy podróżowaliśmy i zwiedzaliśmy co się dało J.Po 2 tygodniach pobytu zdecydowaliśmy się na kupno samochodu, wspólnie z 3 dziewczynami. I wtedy podróżowanie stało się dużo prostsze. Najwięcej czasu spędzaliśmy w San Francisco, ale nie zabrakło również czasu na odkrywanie coraz to nowych pięknych miejsc. Nie ukrywam, że czasem przez zupełny przypadek, taki jak np.. pomylenie drogi, trafiliśmy na przepiękne jezioro, zupełnie na odludziu.


Ostatnia aktualizacja ( sobota, 23 grudzień 2006 )
< Poprzedni