| Kolejna podróż do Egiptu |
|
|
|
| Nadesłał Milena i Michał | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| piątek, 13 październik 2006 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Strona 8 z 8 Ten ostatni dzień spędziliśmy na spacerach po mieście. W ogóle byliśmy w ciężkim szoku, tuż po wyjściu z hotelu. Poprzedniego dnia, a właściwie codziennie w Kairze wszędzie były potworne tłumy spieszących się gdzieś ludzi, korki na jezdniach, jak to w 20 milionowej stolicy, a tego dnia po prostu pustaka, wyludnienie. Samochody prawie W ogóle nie jeździły, można było spokojnie przechodzić na druga stronę ulicy w dowolnym miejscu bez obaw że zostanie się rozjechanym. Większość sklepów była zamknięta, w tych które były czynne właściciele przed wejściami na ulicy pochłonięci byli w modlitwie. W metrze panowała po prostu pustka i wszędobylskie odgłosy modlitwy płynące z głośników w samym metrze i z okolicznych meczetów.
Polecam wszystkim Wieżę kairską wysokości 187 m, która wznosi się na wyspie Az-Zamalek. Wieża posiada platformą obserwacyjną z kawiarnią i restauracją na szczycie, skąd roztacza się wspaniały, panoramiczny widok, widać jak na dłoni praktycznie całe miasto, łącznie z piramidami w Gizie. Oczywiście trzeba być twardym i nie ulegać kolesiom którzy na tarasie chyba formalnie pilnują lunet obserwacyjnych, a nie formalnie zapraszają turystów jedno piętro wyżej, że niby tam jest lepszy widok. Oczywiście wyprawa wąskimi schodkami po gruzowisku nie jest darmowa, panowie chcieli od nas po 20 funtów od osoby, niestety dostali tylko 5 funtów z czego byli bardzo nie zadowoleni. Po obserwacji panoramy miasta udaliśmy się na spacer po okolicznych parkach.
Wyspa Az-Zamalek jest jedną z najbogatszych dzielnic Kairu, znajdują się tu liczne ośrodki sportowe, baseny, korty tenisowe, jak już wspomniałem parki i ogrody. Fajnie jest tez pospacerować sobie wzdłuż Nilu i przejść sie jednym z mostów. My wróciliśmy jeszcze wieczorkiem nad Nil porobić parę nocnych zdjęć. Niestety Kair nie jest zbyt ciekawie oświetlony nocą więc efekt jest mizerny. Po romantycznym spacerku wróciliśmy do hotelu po bagaże i udaliśmy się na dworzec autobusowy. Mieliśmy poważny problem ze znalezieniem tego dworca, na którym kupiliśmy bilety. Dworzec był bardzo nowym obiektem chyba co dopiero uruchomionym, byliśmy tam rano i myśleliśmy że sami bez problemów tam trafimy, niby blisko metra i w ogóle. Tym czasem nic nam się nie zgadzało łaziliśmy z plecakami z 30 minut w zasadzie w kółko. Postanowiliśmy w końcu złapać taksówkę, bo kończył nam się czas. Taksówkarz twierdził że wie gdzie to jest i spoko nas zawiedzie, tym czasem obwiózł nas chyba po wszystkich innych dworcach autobusowych. Po prostu nie wiedział o jego istnieniu, najgorsze że ci z tych mniejszych dworców też nie wiedzieli. W końcu chyba cudem udało się mu trafić. Na tym pięknym nowym dworcu trochę odetchnęliśmy, po stresie panicznych poszukiwań. Nie na długo autobus jadący do Hurghady miał być fajny nowy, pierwsza klasa itd. Rzeczywistość był trochę inna. Autokar może nie był najgorszy, ale sama trasa była dość dziwna. Niby mieliśmy bezpośrednio jechać do Hurghady, tym czasem kierowca jeździł po całym mieście, po różnych małych uliczkach, czasami miałem poważne obawy czy się zmieści w dany zaułek. Rozwoził chyba jakiś znajomych zanim wyjechał na autostradę, mało tego potem zatrzymywał się chyba w każdej miejscowości, zabierając tam pasażerów, nie wiem może sobie dorabiał na lewo a może akurat te linie mają taki zwyczaj. Nie polecam nikomu podróżowania liniami Upper Egipt, nacięliśmy się na nich na poprzedniej wyprawie do Egiptu w 2004 roku, jadąc 14 godzin z Luxoru do Hurgady, jak i tym razem. Na szczęście cało dotarliśmy do Hurghady i resztę urlopu spędziliśmy na snoorkowaniu i nurkowaniu na okolicznych rafach koralowych o czym nie omieszkam napisać w następnym artykule. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 ) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| < Poprzedni | Następny > |
|---|


