| Peru wierszem |
|
|
|
| Nadesłał jołka | |
| poniedziałek, 09 kwiecień 2007 | |
Gdzie kondory wysko latają... Indianie ziemniaki uprawiają... Góry wysokie w niebo się wzbijają... Tam kraj swój Peru nazywają ![]() Kiedy w Polsce zima sroga to przed nami długa droga w samolocie zasiadamy i do Peru wyruszamy Lima gorąca słońcem nas wita z czego się cieszy każda kobita Beztroskie zwiedzanie nie trwa jednak wiecznie Duże wysokości zbliżają się niebezpiecznie Tutaj soroche każdego dopada Starego, młodego na łopatki rozkłada Każdy się leczy najlepiej jak umie Ale soroche wszystkich pokonuje Place de Armas wszystkie dobrze znamy Z każdego bezbłędnie do hotelu wracamy Tumi i Wirakocza są dla nas bardzo łaskawi Bóstwo każdej religii obficie nas błogosławi Także Pachaqutka wszyscy dobrze znamy Chociaż nie jest synem słynnej Pachamamy Na mapę Titicaca z uporem patrzymy Ale kształtu pumy za cholerę nie widzimy Na wyspy Uros wyruszamy Z Indianami się zaprzyjaźniamy Indianie pięknie śpiewają Polskim „estolat” ćwieka nam zabijają Wypłynąć z nimi trochę się boimy Na ich środek transportu niepewnie patrzymy Łódki mają trzcinowe Na szczęście wyglądają na nowe Uff, lądujemy cali i zdrowi Na kolejne atrakcje gotowi Do Cusco żeśmy przyjechali Świnkę morską spróbowali Mięsa miała trochę mało Mniej niż nam się wydawało Lama więcej mięsa ma Twarde za to, że cha cha Posileni mięsem i warzywami Śladami Inków znowu podążamy O piątej rano wyruszamy I Machu Picchu zdobywamy Deszcz strumieniami pada Ale jaka na to rada? Peru znajomym wszystkim polecamy A my już wkrótce na nową wyprawę ruszamy |
|
| Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 15 kwiecień 2007 ) |



