Menu Content/Inhalt
Strona główna
Superkrasnale w Chinach
Oceny: / 58
Nadesłał Rafal S.   
piątek, 01 grudzień 2006
ImageImageRelacja z Chin: Pekin - Hong Kong 2004
No to zesmy wyladowali - Pekin dzien pierwszy
Heja ho i inne rodzaje przywitan. No to ok, zaczynamy. W okolicach godz. 9:30 wyladowalismy na aeroporcie BEIJING CAPITAL. Wielkie to dziadostwo. Odprawilismy sie i na zewnatrz. Ufff, rzeczywiscie sauna. Nie jest jakos wyjatkowo upalnie ale ta wilgotnosc poraza. W ogole pogoda jest jakas dziwna bo w ogole nie widac nieba z powodu ciaglej mgly czy jakiesc niezbadanej szarosci w powietrzu.   Z lotniska do centrum pogonilismy Shuttle-busem za 8 zl. Dziwacy z nas bo moglismy skorzystac z uslug taxi za 100 zl. Wysiedlismy w centrum i od razu wpadlismy w lapy przebieglego naganiacza z jednego ze schronisk. Tak naprawde to dziadzio nie byl taki przebiegly bo akurat byl z tego hostelu do ktorego mielismy zamiar uderzyc, poleconego przez Neronka (pozdrawaimy).
Ostatnia aktualizacja ( sobota, 23 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
Egipt- ludzie boją się czasu, czas boi się piramid...
Oceny: / 81
Nadesłał Anna Manczyk   
piątek, 01 grudzień 2006
ImageWitam:)
kolejny artykul to streszczenie 4 tygodni pobytu w Egipcie. Bylam tam wraz z 5 moich znajomych i na własna rkę podróżowaliśmy po całym kraju. Przygoda jakich mało.

Wszelkie informacje praktyczne wraz ze zdjeciami i dziennikiem z podróży znajdziecie na mojej stronie www.geoanja.cik.pl
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
Włoska Kampania
Oceny: / 53
Nadesłał Anna Manczyk   
piątek, 01 grudzień 2006
Image
Capri
Kampania to przepiękny region Włoch. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Zwłaszcza ci co są nastawienie na zwiedzanie na własną rękę. Urokliwe jest Salerno wcisniete pomiędzy morze, a góry. Neapol z jego mafijną sławą robi wrazenie na nie jednej osobie - ruchliwy, gwarny, z ciekawymi uliczkami starej cześci miasta, gdzie na pzrewieszonych linkach furkocza niezliczone ilości prania. Kampania to Amalfi - przepiękne miasteczko o wiekowej historii, gdzie na stokach gór rosną kzrewy cytryn, z których robi się wyborne limoncello. Na Capri nie jeden zakochał się w tej przepięknej wyspie. Ogromne wrazenia serwują Herkulanum i Pompeje oraz górujący nad nimi Wezuwiusz. Ponadto można zajrzeć do Pozzuoli - czynnego krateru, gdzie zewsząc bucha para nasycona siarką. Taka własnie jest Kampania. Więcej szczegółów z informacjami praktycznymi do wykorzystania na www.geoanja.cik.pl
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
Egipt z innej strony
Oceny: / 9
Nadesłał Anna Muchowska   
czwartek, 30 listopad 2006
Image
Piramidy w mieście
Wszystko zaczęło się od niespodziewanego telefonu. Pani w słuchawce powiadomiła mnie, że wygrałam talon do biura podróży. Radość nie z tej ziemi, w końcu nie mieliśmy podróży poślubnej, a wydatki spiętrzały się co uniemożliwiało nam jakikolwiek wyjazd. A tu taka szansa. Rozpoczęły się wieczorne debaty nad celem naszej podróży...
Wreszcie zapadła decyzja EGIPT


Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
WYPRAWA ROWEROWA SIERPIEŃ 2006 - SUWALSZCZYZNA I PODLASIE
Oceny: / 15
Nadesłał Małgorzata Nowak   
czwartek, 30 listopad 2006
Witam! Na imię mi Gosia i chciałam podzielić się z Wami relacją z mojej tegorocznej,
wakacyjnej wyprawy rowerowej po Suwalszczyźnie i Podlasiu. Obie - Ja i Marta, moja dzielna współtowarzyszka podróży – jesteśmy studentkami. Ja mam 23 lata i kończę Biologię w  Olsztynie. Marta ma 21 lat, skończyła Ratownictwo, a teraz zaczyna Pielęgniarstwo w Warszawie. Poznałyśmy się ponad rok temu, a w jakich okolicznościach, to innym razem!...Najważniejsze jest to, że obie pełne siły, wiary i zapału postanowiłyśmy pojechać w Polskę. Pomysł wyprawy rowerowej zrodził się w mojej głowie jakiś czas temu, nie wiedziałam tylko, jaki będzie cel podróży. Myślałam, myślałam i postanowiłam, że tym razem odwiedzę północny-wschód. Tereny, które są w sumie dość blisko mojego miejsca zamieszkania, a nigdy nie miałam okazji ich poznać „od podszewki”…
…I OTO ZACZĘŁA SIĘ NASZA PRZYGODA…  SUMA 901,5km
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
MIAMI BEACHES
Oceny: / 7
Nadesłał monika malinowska   
środa, 29 listopad 2006

MIAMI-Styl-Elegancja-Zabawa

... Gdybym mogla znowu tam byc, a tymbardziej o tej porze wiele bym dala.
Miami- to miasto absolutnie nieśpi. Pulsuje życiem. Pelne wesolych ludzi i restauracyjek. Piękne plaże, hotele ah...

Mój pierwszy wypad byl w 2003 roku i Miami jako miasto, a USA jako kraj mnie oczarowalo. Kazdy mi mówil, ze tam sie naogladam grubasów. Ale to kompletna bzdura - nie w MIAMI! Ok. widzialam tam grubasow, ale nie tyle ile sie spodziewalam.
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
Podróż poślubna Dunajcem
Oceny: / 14
Nadesłał Joanna Ługowska   
środa, 29 listopad 2006

Witam!
Chciałabym Wam tu opisać naszą podróż poślubną, a dokładnie jeden dzień z naszej podróży. Pojechaliśmy do Zakopanego, spędziliśmy cudowne chwile, ale bez przygód się nieobyło. Najedliśmy się niemało strachu... Ale zacznijmy od początku.

Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
Rajskie wyspy
Oceny: / 15
Nadesłał Sylwia Krawczyk   
środa, 29 listopad 2006
Image
To był spontaniczny wyjazd. Palcem na mapie wybraliśmy miejsce. Toczył się spór miedzy wyspą Capri a Ischią, wygrała Ischia i tak trzy dni później siedzieliśmy w autokarze. Od pozostałych podróżnych odróżniał nas wyraz twarzy na którym nie szło ukryć radości przeplatanej nerwami, gdyż nie jechaliśmy na wykupioną przez biuro turystyczne wycieczkę tylko w podróż w nieznane, w miejsce o którym mówiliśmy raj. Celem podróży było zwiedzenie jak najwięcej za jak najniższą cenę – wiadomo kieszeń studenta jest bardzo cienka. :)
Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 12 marzec 2007 )
Czytaj całość...
Zdobylismy szczyt na szczycie :)
Oceny: / 14
Nadesłał Agnieszka Maziarz   
środa, 29 listopad 2006

Witam :)

Moja historia wiąże się z górami w Zakopanem :). Otórz w wakacje chłopak zaproponował byśmy pojechali w tym roku w góry na co się zgodziłam , bo czemu nie . Po zaklimatyzowaniu się na miejscu gdzie wszytko było bardzo naturalne i wspaniałe, oświadczył że zdąbedziemy szczyt i wybieramy sie jutro z rana na Giewont :)Osobiście nie lubię długich i męczących wędrówek ale on też nie, lecz zachęcił mnie do tego mówiąc że jeśli wejdę na tą górę o włąsnych siłach gdzie warunki nie były wcale łatwe, powie coś ważnego co on wie a ja nie :) Z natury jestem bardzo ciekawską osobą więc się zgodziłam. Podczas wedrówki ponad 4 godzinnej w jedną stronę żałowałam tego że się zgodizłam bolały mnie nogi byłam zmęcona i miała tego wszystkiego dość, a gdy patrzałam na drogę to dojście do celu było tak daleko.... Lecz gdy od szczytu dzieliło nas parę kroków usmiech pojawił się na twarzy i duma że dokonałam tego sama :) Gdy już weszliśmy na szczyt odkryłam wsobie nowy lęk "Przestrzeni" :) miejsca na szczycie był bardzo mało a w dole przepaść więc trzeba było uwarzać a pozatym była mgła. W końcu przypomniałam sobie dlaczego zgodizłam się na wejście na szczyt i gdy chciałam powiedzieć to chłopakowi zauważyłam że czegoś szuka w kurtce. Po chwili przytulił mnie mocno wyznał miłość i wyciągnoł pierścionek z zapytaniem czy z aniego wyjdę wow tego to nie spodziewałam się w ogóle było to dla mnie kolejne wielkie przeżycie tgo dnia :0 oczywiście zgodziłam się i gdy już schodziliśmy z powrotem nie narzekałam że coś mnie boli byłam mocno rozkojarzona i szczęsliwa , tak bardzo że powrotna droga trwajaca ponad 4 godizny przeleciała mi jak pół godzinki :) Pozdrawiam i jeździjcie w góry ludzie !!!! Pozatym po drodze widzieliśmy rodzinę niedźwiadków o tym zapomniałam napisać :) 

Ostatnia aktualizacja ( środa, 29 listopad 2006 )
Czytaj całość...
Ekstremalny Test Szarlotek Tatrzańskich
Oceny: / 20
Nadesłał Kuba Terakowski   
wtorek, 28 listopad 2006
EKSTREMALNY SZLAK SZARLOTEK TATRZAŃSKICH: 9.09.2006

To była dla mnie podwójnie ekstremalna droga, bo po pierwsze - nigdy nie przeszedłem w Tatrach tak długiego szlaku, a po drugie... nigdy nie zjadłem tylu szarlotek jednego dnia. Postanowiłem bowiem podczas jednej wycieczki odwiedzić wszystkie nasze schroniska tatrzańskie i w każdym zjeść szarlotkę.
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
Tunezja - Ramadanowe ciasteczka
Oceny: / 460
Nadesłał Anna Manczyk   
wtorek, 28 listopad 2006
ImageImageOd czasu kiedy nie jesteśmy studentami nie możemy sobie pozwolić na wyjazdy dłuższe niż 2 tygodnie. W tym roku postanowiliśmy spędzić dwutygodniowy urlop w Tunezji. Dlaczego tam? Z Bardzo prozaicznych powodów, chcieliśmy aby było ciepło i niedrogo... więc musiało paść na Tunezję i naprawdę było warto. Po raz pierwszy skorzystaliśmy z oferty biura podróży i wykupiliśmy pełną ofertę, a na miejscu sami zwiedzaliśmy co chcieliśmy, tak jak to mamy w zwyczaju, czyli na własną rękę.

Bez wizy można wjechać jedynie z wycieczką zorganizowaną przez biuro podróży, pod warunkiem przekraczania granicy wraz z grupą i zgodnie z listą pasażerów. Osoby przekraczające granicę indywidualnie, nawet z wykupionymi w biurze biletami i świadczeniami w ramach wycieczki, powinni posiadać wizę.
Ostatnia aktualizacja ( sobota, 23 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
Z Prowansji do Katalonii
Oceny: / 197
Nadesłał madzia bortek   
poniedziałek, 27 listopad 2006
Image
Nasze "tour de Espana" ,planowane od ponad pół roku, spełzło na niczym już pierwszego dnia.... Miał to być 2-tygodniowy wypad samochodowy po północnej Hiszpani i przebieżka po okolicach Lizbony. Sen o Portugalii prysł jak bańka mydlana...z powodu awarii auta. Uzbrojeni po zęby w mapy i przewodniki ,lodówki turystyczne z pysznym polskim mięsiwem ruszyliśmy w trasę, nie martwiąc się o jazdę autem bez klimatyzacji w masakrycznych lipcowych upałach. Planowana trasa wyglądała zaprawdę imponująco-żadne biuro podróży nie oferuje takiej mnogości zabytków: Amsterdam,Versail pod Paryżem, Carcasonne, jaskinia Lascoue, Lourdes, Burgos, Salamanka, Lizbona, Fatima i okolice (Coimbra,Batalha,Evora,Tomar,Sintra), Madryt, Toledo, Segovia, Avila (full monumentalnych twierdz,w tym Escorial), Barcelona, Lazurowe Wybrzeże.Trasa 7500 km,500 km dziennie, cały czas w drodze bez wylegiwania się na plaży-samo intensywne zwiedzanie. Jak później się okazało, przytłoczył nas ogrom kilometrów do przebycia w upale w tak krótkim czasie. Codziennie mieliśmy jakieś perypetie i problemy. Poznaliśmy urok wbijających się kamieni w plecy, gdy pękł nam materac, potem połamał się maszt w namiocie, nie wspominając auta...

Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
Czytaj całość...
<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnia >>