|
Nadesłał Paweł Przeniosło
|
|
piątek, 01 maj 2009 |
Mówi sie że czas goi rany. Niestety zaciera też wspomnienia. Pomimo tego spróbuję odtworzyć moją wycieczkę do Włoch. Zapraszam:) |
|
Ostatnia aktualizacja ( sobota, 02 maj 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał Jolanta Agnieszka
|
|
piątek, 01 maj 2009 |
Nazywano go Rajska Wyspą! Pachnący herbatą Cejlon Poleciałam na tę rajską wyspę całkowicie niespodzianie. Zdecydowałam się w ciągu pół godziny!! I nie żałuję. Nie na darmo nazwano tę wyspę "Wyspą rozkoszy". |
|
Ostatnia aktualizacja ( sobota, 02 maj 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał Jolanta Agnieszka
|
|
piątek, 01 maj 2009 |
 Święta Góra Niedawno stamtąd przyleciałam - zauroczona krajem, ludźmi, historią... Powiem krótko - to była podróż życia. Inny świat, inni ludzie. Zupełnie inna mentalność, kultura, nie mówiąc już o zwyczajach. Patrzyłam na wszystko szeroko otwartymi oczami i nie dowierzałam chwilami w to co widzę. |
|
Ostatnia aktualizacja ( sobota, 02 maj 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał Marcin Kreczmer
|
|
piątek, 01 maj 2009 |
 W marcu 2009 udało mi się zdobyć tydzień urlopu. Postanowiłem, że zamiast siedzieć w chmurnej Anglii, wybiorę się do Hiszpanii, do której nigdy nie przestaje mnie ciągnąć. Najpierw myślałem, że może pochodzę po górach, ale ostatecznie stwierdziłem, że chcę wejść w klimat jednego miejsca. Wybrałem Granadę. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 01 maj 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał Marcin Kreczmer
|
|
piątek, 01 maj 2009 |
Na początku 2008 roku postanowiliśmy z Tulasi rzucić prace w Anglii i po prostu odpocząć. Pewnego wieczoru, przeglądając książki na polce, natrafiłem na "Pielgrzyma" Paulo Coelho i po lekturze doszedłem do wniosku, ze taka miesięczna, piesza wędrówka możne pomoc nam otrząsnąć się trochę z wspomnień gorącej kuchni bez okien w jakiej pracowaliśmy ... |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 01 maj 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał Anna Maria Dąbrowska
|
|
sobota, 31 styczeń 2009 |
 Zachodnia Mongolia Pociągiem pojechałam do Azji. To pierwsza wielka podróż ale jeszcze nie ta najważniejsza. Niniejsza relacja ma formę swojego rodzaju listów do domu. Mail 1 Witam wszystkich po tygodniu przerwy, ten mail jest do wybranych. Po pierwsze mój telefon jest rozładowany więc Rodzice jak się nie odezwę przez tydzień to tylko dlatego ze nie mogę go naładować. Dużo się dzieje. |
|
Ostatnia aktualizacja ( sobota, 28 marzec 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał Aseretka Aseretka
|
|
czwartek, 22 styczeń 2009 |
 Nad Jeziorem Como - Bellagio. Nasz długi, majowy weekend przewidywał głównie pobyt nad jeziorami Garda i Maggiore. Przemieszczając się z jednego campingu na drugi zapragnęło mi się jednak zobaczyć też i inne włoskie jeziora takie, jak: Iseo, Como, Orta i Lugano. Łącznie przejechaliśmy 3917 km. Poniesione koszty to:
- 7 noclegów w namiotach Eurocampu – 70 euro,
- paliwo (olej napędowy) – 434 zł + 170 euro,
- autostrady – 21,60 euro,
- parkingi – 6,60 euro i 3 FCH,
- jedzenie – 71 euro,
- wstępy do wybranych obiektów – 102 euro.
|
|
Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 22 styczeń 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał Aseretka Aseretka
|
|
środa, 21 styczeń 2009 |
 Dopływamy - coraz bliżej port w Bastii. W drodze na Korsykę spędziliśmy 3 noce nad Jeziorem Maggiore i kolejne 3 w Lamporecchio w Toskanii. W drodze powrotnej 3 noclegi mieliśmy zarezerwowane w San Vincenzo, a następne trzy w Natterer See w Austrii. Nawet przy założeniu, że spędzilibyśmy 21 na Korsyce koszt w Eurocampie byłby ten sam a nawet niższy, bo w Austrii rezerwowany był mobilhoum. Troszkę też zaoszczędzilibyśmy na paliwie, ponieważ camping Parc Albatros jest odległy od Livorno o ok. 65 km na południe, czyli oszczędności wyniosłyby ok. 15 euro ( 12 l paliwa * 1,25 euro ). |
|
Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 01 luty 2009 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał Zbigniew Langer
|
|
poniedziałek, 12 styczeń 2009 |
 Z wizytą w posiadłości baronowej Blixen Safari przez Parki Narodowe Kenii–Masai Mara, Trans Mara, Amboseli, Tsavo, wyspę Wisanii koło Shimoni. Wreszcie nasze marzenia się spełniły.Nadszedł termin wylotu do Kenii na safari. Z Warszawy poprzez Amsterdam samolotem polecieliśmy do Nairobi. W hotelu poznaliśmy szczegóły dalszej podróży. Rano autami po 6 osób pojechaliśmy w stronę Nakuru. Po drodze wizyta w posiadłości Karen Blixen |
|
Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 22 styczeń 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał TOMASZ FOCZPANSKI
|
|
środa, 10 grudzień 2008 |
Minęło 6 godzin od chwili kiedy wyjechaliśmy z okolic Nottingham. Kierunek Kornwalia. Dokładny cel podróży - gdzieś na końcu świata. Co tam zastaniemy? Nie wiadomo, jedziemy tam pierwszy raz. Oczywiście jesteśmy już doinformowani, co i jak przez stosowną literaturę, ale co innego dotknąć, a co innego przeczytać. Smaku też nie da sie opisać choćby się miało talenty samego Mickiewicza, bądź kucharki Ćwieciakiewiczowej. Nie ukrywamy wszak, że wyprawa nasza spowodowana jest w znacznej mierze chęcią poznania tamtejszej kuchni. Na zegarku jest 7 rano. W nocy temperatura gwałtownie opadła i miejsce wydawało się nam zimne i bezludne. Trochę bez wyrazu. Po jednej stronie parkingu rosło kilka rozcapierzonych palm. Po nierównym bruku, z dala od wiecznie głodnego i krzykliwego stada, człapała samotna białosiwa mewa. Stanęliśmy na środku placu, otuleni mimo końca czerwca, w kurtki i czapki. Przereklamowane, stwierdziłem, a może tylko pomyślałem.
|
|
Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 22 styczeń 2009 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|
Nadesłał TOMASZ FOCZPANSKI
|
|
środa, 10 grudzień 2008 |
Opowiedziałem znajomym o swojej ostatniej podróży, opisałem na gorąco wrażenia, pokazałem fotografie. Naczytałeś się Ludluma i tyle - skwitowali. Kiedy jeszcze dodałem, że miejscem moich odwiedzin był punkt położony w odległości jedynie kilku mil od wybrzeża - wymownie popukali się w czoło. To co opowiadasz, owszem pasuje, ale do opowieści fantastycznej przeniesionej z dawnych lat do współczesności. Jednakże zdarzyło się to w rzeczywistości |
|
Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 01 luty 2009 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał Janina Kujawa
|
|
niedziela, 30 listopad 2008 |
|
Zapraszam do przeczytania mojej foto-relacji z co prawda niedługiego, bo jedynie tygodniowego, ale jakże bogatego w atrakcje i doznania wyjazdu na słoneczną wyspę Rodos, w czerwcu 2008 r.
8 czerwca 2008 r. ta grecka wyspa przywitała mnie temperaturą 35 stopni. Przez cały tydzień panowała tu przepiękna, słoneczna pogoda Mój hotel Nirvana znjdował się w miejscowości Theologos tuż nad samym Morzem Egejskim. Bez problemu autokar biura podróży dowiózł mnie z lotniska na miejsce tygodniowego pobytu na Rodos. Wkrótce okazało się, że w niedrogim hotelu jest basen i kort tenisowy. Wymarzone miejsce na czynny wypoczynek. Otoczenie i warunki bezpieczne dla turystów, którzy przyjeżdżają tutaj z całego świata - nierzadko spotykałam całe rodziny. |
|
Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 01 grudzień 2008 )
|
|
Więcej po zalogowaniu...
|
|
|