|
Nadesłał milena
|
|
środa, 30 sierpień 2006 |
Kolejne wakacje, kolejne planowanie jakiejś wycieczki! Postanowiliśmy po raz drugi pojechać do Chorwacji. Jak zwykle bez specjalnych przygotowań i planowania co i gdzie wyruszyliśmy na wyprawę. Pojechaliśmy jak zwykle już samochodem, przez Czechy, Austrie, Słowenię itd. Tym razem zatrzymaliśmy się koło miejscowości Omiś nie daleko Splitu, nie chciało nam się już dalej jechać a chcieliśmy też zobaczyć tą cześć regionu. Znaleźliśmy szybko pokój, choć nie było to łatwe, w miejscowości Nemira, jak się potem okazało u bardzo miłych gospodarzy. Tym razem byliśmy tylko w 3 osoby, więc było trochę smutniej, ale była większa chęć na zwiedzanie i oglądanie okolicy a nie tylko pobliskiej plaży.
|
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał milena
|
|
środa, 23 sierpień 2006 |
W 2001 roku pierwszy raz wybraliśmy się do Chorwacji, słyszeliśmy, że jest fajnie, ale w tych czasach nikt z naszych znajomych tam jeszcze nie jeździł, było to przecież zaledwie kilka lat po wojnie. Trzeba było przetrzeć szlak! Właściwie bez jakiegoś konkretnego planu ruszyliśmy samochodem, jadąc chyba standardową drogą Czechy – Austria – Słowenia – Chorwacja. Nie było wtedy niestety autostrady w Chorwacji i trzeba było jechać przez góry mijając opuszczone wioski, zbombardowane i ostrzelane domy. W przewodniku było napisane, że lepiej się nie zatrzymywać a już na pewno nie z chodzić z dróg w pola celem załatwienia potrzeb fizjologicznych, bo nie wszystkie tereny były jeszcze rozminowane. Na szczęście nie musieliśmy tego sprawdzać, aczkolwiek wrażenie było ogromne, kiedy obserwowaliśmy spustoszenia po wojenne. Całe miejscowości, przez które przejeżdżaliśmy były wyludnione. Zapewne były to serbskie miasteczka i wsie. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał kasia
|
|
środa, 23 sierpień 2006 |
Ta wyprawa była całkiem spontaniczna. Decyzję o niej podjęłam nagle wraz z przyjaciółmi. Było nas czworo zwariowanych dzieciaków, którzy chcieli cos zobaczyć więcej niż własne podwórko.
Wybraliśmy się autem nie za nowym, ale z dobrą przyczepnścią opon:). Dlaczego to podkreślam? W nocy bardzo się to przydaje szczególnie, gdy kierowca po wypiciu dzbanka kawy potrafi przysnąć za kierownicą. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał kasia
|
|
poniedziałek, 21 sierpień 2006 |
|
Brikfield to miejsce gdzie możemy nauczyć się jazdy konnej i podziwiać również angielską naturę. Miejsce to jest jednym z niewielu gdzie w czasie jednego tygodnia nauczymy się pielęgnować konie czyścić kopyta sierść czy tez zakładać derkę, siodło itp. a w dalszym etapie uczyć się dosiadać konia, jeździć kłusem czy tez galopem. Następnie wypad w teren, gdzie na czele grupy i na końcu będą jechali doświadczeni jeźdźcy. Pierwszy pilnuje tempa i kierunku jazdy, a drugi jeździec z tyłu obserwuje czy w grupie nie dzieje się nic złego. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał kasia
|
|
sobota, 19 sierpień 2006 |
|
Rok temu wyjechałam do Irlandii i szczerze mówiąc szukać tam pracy. Niestety pojechałam nie wporé, bo sezon już się zaczął i wszędzie mnie odsyłano. Jednak miesiąc tam przebyty nie był czasem straconym jak uważam, bo wspomnienia zostają na całe życie. Mieszkałam w Corku i to przy samym porcie. Chodząc do centrum miasta mogłam co któryś nowy dzień podziwiać nowo przybyłe statki z całego świata. W czasie, gdy tam przebywałam miasto zostało uznane europejską stolicą kultury 2005. Faktycznie, codziennie niemal, słuchać można było na ulicy spiewających ludzi w szczególnosci chóry afroamerykaninów z Florydy, rokowe występy gitarzystów znanych jak i mniej znanych w Irlandii, uliczne teatry itp. Miasto to okazło się bardzo odwiedzane przez ludzi z różnych zakątków Ziemi. Usłyszeć na ulicy można bylo miemiecki, francuski, rosyjski, izraelski, indyjski, ale ja najczesciej słyszalam tam polski czy mi wierzycie czy nie dużo nas jest na tym swiecie. Szczególne piękno tego miasta to mosciki bo jest ich z ponad cztery. Chcąc wybrac się do centrum nie można nie przejsc przez jeden z nich, bo inaczej po prostu do centrum się nie można byloby dostać. Jesli chodzi o zalatwienie mieszkania to nie jest latwo. Najlepiej miec znajomego co zna znajomego Irlandczyka który poswiadczy o naszej uczciwosci. Kaucja jaest bardzo wysoka, a jak tu miec pieniádze jesli dopiero co sié przyjechalo szukac pracy. Widzialam na ulicach duzo mlodziezy z Polski, którzy zalowali sobie kupic jedzenia, bo euro wynosi 3 z kawalkiem. Dla porówniania najtanszy chleb kosztowal 0,90 euro ale to w Tesco. Ten wlasnie sklep byl oblegany codzinnie przez miejscowych i przyjeznych. cdn |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał Milena i Michał
|
|
piątek, 18 sierpień 2006 |
Na wakacje 2000 roku wybraliśmy się do Grecji samochodem przez Słowację – Austrię - Węgry – Rumunię - Bułgarię. Była to chyba najbardziej niezwykła i obfitującą w przygody podróż w naszym życiu. Na wyjazd wybraliśmy się w cztery osoby Fordem Taurusem w podeszłym wieku, zapakowanym po dach głownie konserwami i jedzeniem. Kolega, z którym jechaliśmy słyszał od znajomych, że w Grecji jest nie smaczne jedzenie (co oczywiście okazało się nieprawdą) i stąd zabezpieczyliśmy się w prowiant na przynajmniej miesięczny pobyt. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nadesłał kasia
|
|
środa, 16 sierpień 2006 |
|
Anglia zawsze wydawała mi się krajem nieosiągalnym ze względu na odległość czy brak pieniędzy. Zawsze jednak miałam nadzieję, że zobaczę tę zieloną wyspe i poznam jej kulture. Udało mi się to osiągnąc mając 24 lata i to dzięki firmie Kingswood, która zatrudniła mnie do pracy z dziecmi.
Swoją przygodę zaczełam w Ovestrandzie, bo tam znajduje się jedno z centrów. Północ Anglii nie zachwyciła mnie jednak może dlatego że długo tam nie byłam. Następnie zostałam przeniesiona na wyspę Isle of Wight, gdzie jestem do teraz. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 08 grudzień 2006 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|